. . .
Odsłon: 17

Kilka razy podchodziłem do napisania tej relacji, dopiero porządne bieganie pozwoliło mi wyzwolić wenę z siebie. Zapraszam, więc na relację z Bielańskiego Biegu Chomiczówki. W ramach tej imprezy 15 stycznia rozegrane zostały dwa biegi: 5 km – Bieg o Puchar Bielan oraz 15 km – Bieg Chomiczówki.

Lider już tradycyjnie pojawił się na linii startu w licznej, bo ośmioosobowej grupie. Dla wszystkich był to pierwszy wyścig w tym roku, więc  większość chciała potraktować go jako start kontrolny.

Pierwszy wystartował bieg na 5 km o godzinie 10.00, który poważnie traktował nasz weteran Marcin Banaszkiewicz i młody lis Mateusz Kamiński. Jak widać na jednym ze zdjęć duże ambicje Marcina nie zostały spełnione ale niewiele zabrakło do czasu, który zakładał. Pomimo to uważam, że na tak krętej trasie osiągnął świetny czas i patrząc na fakt, że mamy dopiero początek roku to w 2017 jestem pewien, że wybiega kilka porządnych życiówek. Mateusz natomiast w mojej opinii pobiegł mocno poniżej swoich możliwości. Trzymam kciuki, że popracuje regularnie nad bieganiem i zdobędzie w koszulce Lidera kilka pucharów, bo potencjał ma na to zdecydowanie. W Biegu o Puchar Bielan wziął udział, także Jacek, Paweł, Rafał i Artur, ale oni pokonali ten dystans na zaciągniętym hamulcu.

            O godzinie 11.00 natomiast ruszyli biegacze w Biegu Chomiczówki, tutaj już każdy z naszych startujących Lisów dawał z siebie dużo. Zaczynając od najszybszego Jacka, który zrobił życiowy wynik, co zasługuje na szczególne uznanie biorąc pod uwagę, że przygotowuje się do maratonu, czyli biegu o w ogóle innej specyfice. Oj, świetny prognostyk dla Jacka przed głównym wiosennym startem. Kolejnym lisem na mecie był Paweł, który po profesorku trafił w planowany czas. Nasz biegowy mentor wrócił do trenowania, a taki solidny czas pokazuje, że moc wraca również. Kolejnie na mecie zameldowałem się ja. Miałem mocne oczekiwania i miało mi to odpowiedzieć na pytanie, czy trening idzie w dobrym kierunku. To był najlepiej rozegrany taktycznie start z moich dotychczasowych. Od początku biegłem zakładaną prędkością oczekując na moment kryzysku. Słabość nie nadeszła, a ja skończyłem z ładną życiówką i pełen nadziei przed wiosną. Kolejnym naszym zawodnikiem był Rafał. Nasz multimaratończyk pomimo, że ostatnio ciężko mu znaleźć czas na trening z powodu obowiązków wybiegał fajny czas. Ostatnimi Lisami był Sebastian i Robert Wróblewski, którzy pierwszy raz zmagali się z takim dystansem. Start wyszedł im bardzo ładnie i nic nie staje na przeszkodzie, żeby zaatakowali kolejny szlachetny dystans – półmaraton. Zaryzkuje stwierdzenie, że jest szansa na jedynkę z przodu w wyniku.

    Bieganie na Chomiczówce kryje jakąś tajemnice. Trasa nie jest urokliwa, miesce startu między blokami, pogoda zawsze słaba. Jednak radość z biegania tam jest duża i chętnie sam tam wracam. Organizacyjnie zawsze bez zarzutów, stale coś udoskonalają i reagują na uwagi biegaczy.

To byłoby na tyle, lecimy dalej i cieszymy się z każdej aktywności. Czas zainwestowany w nasze zdrowie i kondycje, nigdy nie jest czasem zmarnowanym. Trenujmy i spotykajmy się na kolejnych treningach i startach. Lisia Pjona!

Daniel RR

Galeria Lidera ->kliknij aby obejrzeć

Wyniki Chomiczówka-> kliknij aby obejrzeć

Wyniki Bieg o Puchar Bielan-> kliknij aby obejrzeć

Wyniki bieg o Puchar Bielan 5 km:

51. Marcin Banaszkiewicz 19:20 M20 – 38

174. Mateusz kamiński 22:27 M16 – 12

222. Rafał Darkowski 23:18 M20 – 169

306. Artur Kopka 24:37 M20 – 226

309. Jacek Bryśkiewicz 24: 38 M20 – 229

521. Paweł Wiśniewski 27:33 M20 – 373

Wyników Biegu Chomiczówki 15 km:

110. Jacek Bryśkiewicz 59:43 M30 – 52

252. Paweł Wiśniewski 1:04:38 M20 39

335. Daniel Sikorski 1:07:20 M20 – 50

593. Rafał Darkowski 1:13:38 M30 – 228

1190. Robert Wróblewski 1:32:36 M40 – 346

1191. Sebastian Kozłowski :3238 M20 – 97

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *