
9 maja 2026 roku – pod kościołem w Winnicy zbiera się grupa 40 osób – biegaczek, biegaczy i osób wspomagających aby wspólnie pobiec do Sanktuarium Matki Niezawodnej Nadziei w Sierpcu. Jest 3 nad ranem, większość mieszkańców jeszcze smacznie śpi, a ta grupa biegowych pątników wspólnie odmawia Pod Twoją Obronę i rusza biegiem do Maryi.
Inicjatywa, która powstała trochę przypadkiem i miała być tylko jednorazową przygodą stała się wydarzeniem na stałe wpisanym w nasze życie.
Już po raz 10 klub Lider Winnica wraz z firmą EMPRA zorganizował pielgrzymkę „Biegiem do Maryi”. W tym roku po raz pierwszy w organizację pielgrzymki włączyli się Państwo Teresa i Jan Kisiel oferując nam swój autokar, swój czas i ogromne wsparcie w bezpiecznym transporcie do Sierpca i z powrotem do Winnicy. Dziękujemy – Jesteśmy Wam za to bardzo wdzięczni i polecamy się na przyszłość.



Każda nasza wspólna biegowa podróż do Maryi wygląda podobnie. Jest wspólna modlitwa, trasa jest podzielona na znane nam już odcinki, jest wspólne bieganie, jest podnoszenie się na duchu, są słowa wsparcia i motywacji. Niby wszystko jest to samo i podobnie, a jednak każda z tych pielgrzymek jest wydarzeniem wyjątkowym, które na długo pozostaje w pamięci. Po powrocie do domu pozostaje w sercu jakaś pustka i tęsknota, aby znów wrócić na szlak biegnąc do Maryi.
Trasa z Winnicy do Sierpca to 102 km, podzielone na odcinki od 4 do 7 km tak aby każdy miał możliwość przebiegnięcia tyle na ile pozwala mu jego organizm. I tutaj zawsze jesteśmy zaskoczeni tym ile jesteśmy w stanie dać z siebie jeżeli biegniemy razem i nawzajem się wspieramy. Kilometraż, który jest dla nas niewyobrażalny do przebiegnięcia podczas treningów czy nawet zawodów na pielgrzymce staje się realny. Wiele osób pokonało dystans maratonu i większy.




Przez pierwsze kilometry słychać było gwar rozmów i śmiechu podczas biegu. Każde kolejne upływające kilometry przynosiły więcej ciszy, zadumy, modlitwy i kropli potu spływających po czole. Wtedy właśnie zaczyna się prawdziwa pielgrzymka, prawdziwe rekolekcje w biegu. Wtedy kiedy już po ludzku brakuje sił, kiedy w głowie krążą pytania „po co mi to?”, kiedy boli każdy napięty mięsień i ścięgno, kiedy każdy krok oznacza ból – to wtedy doświadczamy niezwykłej opieki Matki Bożej i całej naszej wspólnoty. Coś co samemu byłoby niewykonalne razem jest możliwe. Dzięki obecności innych w miejsce bólu pojawia się radość, a wątpliwości ustępują wdzięczności.
Rekolekcje w drodze to najmądrzejsza lekcja życia. Kiedy pojawią się w życiu cierpienia i mamy obok siebie odpowiednie osoby, a swoja drogę zawierzymy Maryi to nie ma trudów, których nie da się pokonać.



W tym roku jedyną osobą, która przebiegła całą trasę pielgrzymki był Mateusz. Jego wytrwałość i determinacja budowała każdego z nas, chcieliśmy być dla niego wsparciem, pomóc mu w biegu, ale okazało się, że to on był wsparciem dla nas i pomagał nam żebyśmy i my mogli dać z siebie jeszcze więcej.


Wspólne wbiegnięcie do Sanktuarium przy dźwięku bijących dzwonów jest zawsze bardzo wzruszające. Po przebiegnięciu wielu kilometrów w końcu możemy uklęknąć przed wizerunkiem Maryi, oddać jej wszystkie intencje z którymi biegliśmy i po prostu odpocząć.
Jak co roku w Sierpcu przywitał nas ksiądz proboszcz Marek Tomulczuk. Jego niezwykła gościnność znana jest nam już od pierwszej pielgrzymki do Sierpca. Zawsze wita nas przed Sanktuarium, prowadzi krótką modlitwę przed wizerunkiem Maryi i udostępnia plebanię abyśmy mogli się umyć i chwilę odpocząć. Na sierpeckiej plebanii zawsze możemy liczyć na przemiłe przyjęcie i poczęstunek.




Z Winnicy wyruszyliśmy o 3 w nocy, a do Maryi dobiegliśmy po godzinie 16. Po ponad 13 godzinach w drodze, pokonaniu 102 km i krótkim odpoczynku nadszedł czas na wspólną Eucharystię. Wszyscy bardzo się angażowali w oprawę Mszy Świętej. Ksiądz Adam odprawił Mszę, Marek grał na gitarze i śpiewał, Grzesiek i Mariusz służyli przy ołtarzu, Patryk zaśpiewał psalm, Janusz przeczytał czytanie, Piotrek ułożył i przeczytał modlitwę wiernych, dwie Anie wraz z Zygmuntem zanieśli przed ołtarz dary. Na Mszy tak jak w drodze – wszyscy byliśmy razem i działaliśmy razem. Wśród darów zaniesionych przed ołtarz znalazły się wszystkie nasze intencje z którymi przybiegliśmy do Maryi – te niesione w sercu i te zapisane na karteczkach.
To był piękny czas wspólnej drogi, przeżyć, emocji, ale też czas śmiechu, radości i wspólnoty. Pielgrzymka nie byłaby możliwa bez zaangażowania wielu osób w tym szczególnie Mateusza, który zaplanował całą trasę i podzielił odcinki, Ani która przejęła od niego rolę „Poganiacza” i zadbała o cześć logistyczną, Artura, który zajął się robieniem zdjęć i pisaniem postów na fb, wszystkich którzy zaangażowali się w oprawę Mszy Świętej. Każdy z uczestników był na tej pielgrzymce z potrzeby serca, sam z własnej woli, bo chciał tu być aby razem z innymi zanieść swoje intencje przed tron Matki Bożej. Każdy z uczestników był ważny i obecność każdego wniosła coś dobrego do naszej małej wspólnoty.

Na koniec Mszy Świętej ksiądz Marek zaprosił nas ponownie do Sierpca na koniec wakacji. 31 sierpnia o godzinie 17:00 w Sanktuarium będzie odprawiona Msza Święta w intencji biegaczy „Biegiem do Maryi” i ich rodzin. Jest to dla nas bardzo miła niespodzianka i z przyjemnością zawitamy ponownie w Sierpcu, tym razem samochodem. Być może uda się nam zorganizować wspólny rodzinny wyjazd dla wszystkich chętnych.
W naszej wspólnocie jak w rodzinie, kiedy komuś z bliskich dzieje się krzywda staramy się pomóc. W tym roku Mateusz poprosił o wsparcie dla synka jego przyjaciela – Jakuba Skrzypczaka. W drodze powrotnej do domu zrobiliśmy zbiórkę pieniędzy na wsparcie leczenia i rehabilitacji Jakuba. Mamy nadzieję, że nasza mała cegiełka choć odrobinę pomoże Kubusiowi i jego rodzicom.
Atmosferę, która towarzyszyła nam na pielgrzymce najlepiej oddają świadectwa jej uczestników :
„Mam w życiu kilka słabości jedną z nich jest alkohol. Kilka dni przed pielgrzymka napisała do mnie Edyta czy na pewno jadę. To były akurat te gorsze dni. Nie wiem jak, nie wiem do końca co ją natchnęło żeby wtedy do mnie napisać. Otworzyłem się przed nią napisałem jak jest. I w tym momencie odstawiłem całkowicie alkohol. I zacząłem dużo myśleć. Dzień czy dwa później potwierdziłem że będę na pewno. I nie żałuję wspaniałe towarzystwo wspaniała atmosfera i wola walki, z każdym kilometrem i samym ze sobą gdy było ciężko odmawiałem w duchu różaniec. Kiedy dobiegliśmy do celu wzruszyłem się strasznie i chciałem podziękować Edycie za to że wtedy do mnie napisała. Jednak wzruszenie zacisnęło gardło, a łzy stanęły w oczach. Kiedy weszliśmy do Sanktuarium poczułem coś dziwnego , poczułem wsparcie wasze i Maryi nadeszło ogromne wzruszenie łzy cisnęły mi się do oczu. Obiecałem sobie, że będę się starał będę robił wszystko żeby nie ruszać tego gówna nigdy więcej nawet jednego piwa. Teraz wiem, że kiedy najdzie mnie ochota żeby zrezygnować trzeba się modlić tak jak podczas biegu gdy głowa wysiada i zmęczenie bierze górę. Każdy dzień to jak każdy metr biegowego bólu.”
„Dziękuję bardzo wszystkim za wczorajszy dzień dziękuję za wsparcie i pomoc na trasie za przepyszne naleśniki po których jest moc ”
„Z całego serca dziękuję za możliwość udziału w kolejnej – dla mnie drugiej wyjątkowej pielgrzymce biegowej do Sanktuarium Matki Bożej Sierpeckiej Pani Niezawodnej Nadziei. Pokonanie prawie 43 km było ogromnym wyzwaniem – nie tylko fizycznym, ale i duchowym – które na długo pozostanie w mojej pamięci. Dziękuję wszystkim współuczestnikom za wzajemne wsparcie, motywację, dobre słowo i obecność na każdym kilometrze tej drogi. To właśnie dzięki tej niezwykłej wspólnocie łatwiej było pokonywać własne słabości i iść dalej, nawet wtedy, gdy brakowało już sił. Ta pielgrzymka pokazała mi, jak wielką moc ma wiara, determinacja i drugi człowiek. Jestem wdzięczna za każde spotkanie, każdy uśmiech i każdą chwilę spędzoną razem. Do zobaczenia na kolejnych pielgrzymkach!”
„Ja również wszystkim dziękuję , pozdrawiam serdecznie i do zobaczenia na kolejnym , biegowym szlaku pielgrzymkowym do Maryi”
„Piękni duchem ludzie i przepiękne wydarzenie dziękuję z całego serca każdemu z osobna w imieniu własnym i męża ”
„Dziękuję bardzo za piękne przeżycia , emocje , wzruszenia. Super pielgrzymka z uśmiechem i wdzięcznością biegłam do Maryi w takim towarzystwie . Jesteście cudowni niesamowita atmosfera a nogi same niosły mając tak piękne intencje Dziękuję że mogłam was bliżej wszystkich poznać . I pokonywać swoje słabości ”
„Dziękuję wszystkim pielgrzymom-biegaczom za wspólne pokonywanie kilometrów w drodze do Maryi. Wasza wytrwałość, wzajemne wsparcie na trasie oraz świadectwo wiary połączone z pasją sportową uczyniły tę pielgrzymkę wyjątkową. Dziękuję za każdy wspólny krok, uśmiech mimo zmęczenia, każde miłe słowo oraz za intencję niesioną w sercu. Do zobaczenia na kolejnym biegowym szlaku ”
Dziękujemy klubowi Lider Winnica, firmie EMPRA oraz Gminie Winnica za sponsoring tej pięknej inicjatywy.


Galeria:


































































