
Kolejnym punktem na mapie do zaliczenia przez drużynę Lidera była Malta. Uczestniczyliśmy w malowniczym Maraton La Valette wzdłuż wybrzeża Morza Śródziemnego na dystansie półmaratonu w składzie:
- Edyta Kucharczyk,
- Sylwia Sieńkowska,
- Mariusz Kucharczyk,
- Sebastian Sieńkowski,
- Marcin Banaszkiewicz,
- Rafał Darkowski.
Niezmiennie wspierali nas cudowni kibice: Kajetan Banaszkiewicz, Aneta Chojnacka – Banaszkiewicz oraz Mariola Darkowska

Swoją przygodę rozpoczęliśmy lotem o godzinie 5 rano. Samolot leciał 2,5 godziny, wylądowaliśmy pół godziny wcześniej. Około godziny 9 jesteśmy już w kawiarni zaliczając pierwszą kawę i Croissanty w pobliżu Saluting Battery w Valletcie, to historyczna bateria artyleryjska która codziennie o 12:00 i 16:00 oddaje salut armatni. Niestety musimy ruszać dalej, więc nie jesteśmy świadkami tej widowiskowej ceremonii. Byliśmy pod wrażeniem Malty już od pierwszej chwili, stwierdziliśmy, że przez cały weekend będzie co zwiedzać. Do miejsca zamieszkania, które znajdowało się w równie malowniczej Sliemie dostaliśmy się promem. Rejs był krótki, ale już podczas niego można było dużo zobaczyć. Po dotarciu na spokojnie zwiedziliśmy Slieme, obfitowało to wieloma zdjęciami. Drugiego dnia męska część naszego grona wybrała się na poranne bieganie, przy czym oczywiście nie zabrakło zwiedzania.


Jaka była radość, kiedy na śniadanie dostarczyli pyszne Croissanty. Tego dnia również popłynęliśmy rejsem katamaranem, dzięki któremu w szybki sposób podziwialiśmy Vallettę, Grand Harbour, trzy miasta -Vittoriosa, Senglea i Cospicua. Wieczorem chcąc przygotować się na zbliżający bieg sprawdziliśmy profil trasy, gdzie okazało się, że było bardzo dużo przewyższeń. Nasza organizatorka Edyta znalazła nam idealną kwaterę, zaledwie 100 m dzieliło nas od startu biegu. Pogoda tego dnia była idealna do biegania, mało słońca, lekko chłodno. Trasa biegu obfitowała w piękne widoki, od zabytków po malownicze zatoczki. Bieg w tej formie przebiega dużo przyjemniej i szybciej. Podbiegów było faktycznie dużo, niektóre bardzo ciężkie, ale dla nas to było jedynie kolejne wyzwanie.


Mimo trudnej trasy bieg ukończyliśmy ze świetnymi czasami:
- Marcin Banaszkiewicz 1:32:59,
- Mariusz Kucharczyk 1:37:45,
- Sebastian Sieńkowski 1:47:33,
- Edyta Kucharczyk 1:48:41,
- Rafał Darkowski 2:01:47,
- Sylwia Sieńkowska 2:08:56. Edyta po raz kolejny stanęła na podium zajmując 3 miejsce w kategorii wiekowej.
Z dumą ruszamy dalej.












