
Jak co roku, 11 listopada punktualnie o 11:11 stanęliśmy na starcie Biegu Niepodległości w Warszawie. Nasza biegowa ekipa pojawia się tu regularnie, to już dla nas tradycja, coś więcej niż zwykły start. Ten bieg zawsze daje poczucie wspólnoty, radości i wyjątkowej atmosfery.
Na miejsce dotarliśmy wcześniej, żeby spokojnie zaparkować nasz wesoły autobus, przebrać się i obowiązkowo wykonać rozgrzewkę przed startem. Mimo, że to już połówka listopada, pogoda była całkiem przyjemna.
Chwilę przed 11:11 ustawiliśmy się w swoich strefach czasowych. Gdy ruszyła fala biegaczy, cała Aleja Jana Pawła II zamieniła się w ogromną biało-czerwoną wstęgę, co było wyraźnie widać na telebimach. Tempo każdy trzymał własne, każdy miał swoje założenia, niektórzy też nie biegli dla siebie, tylko aby poprowadzić kolegę/koleżankę, ale przez cały dystans mijaliśmy się, machaliśmy do siebie i dodawaliśmy sobie otuchy. Trasa była szybka i przyjemna, a kibice głośni i pełni entuzjazmu.
Najpiękniejszy moment? Zdecydowanie podbieg do mety. Mimo zmęczenia wszyscy finiszowaliśmy z uśmiechem, a po przekroczeniu linii mety znów znaleźliśmy się razem, witając się przybijaniem lisich piątek i gratulacjami. Jak się okazało, większość z nas osiągnęła cele, posypało się bardzo dużo życiówek.
Wyniki w kategorii M

Wyniki w kategorii K

Do zobaczenia za rok : )
Patrycja Katner

















Serdecznie podziękowania dla naszych partnerów, dzięki którym możemy realizować nasze sportowe zmagania:

