. . .
Odsłon: 32

Kilka razy podchodziłem do napisania tej relacji, dopiero porządne bieganie pozwoliło mi wyzwolić wenę z siebie. Zapraszam, więc na relację z Bielańskiego Biegu Chomiczówki. W ramach tej imprezy 15 stycznia rozegrane zostały dwa biegi: 5 km – Bieg o Puchar Bielan oraz 15 km – Bieg Chomiczówki.

Lider już tradycyjnie pojawił się na linii startu w licznej, bo ośmioosobowej grupie. Dla wszystkich był to pierwszy wyścig w tym roku, więc większość chciała potraktować go jako start kontrolny.

Pierwszy wystartował bieg na 5 km o godzinie 10.00, który poważnie traktował nasz weteran Marcin Banaszkiewicz i młody lis Mateusz Kamiński. Jak widać na jednym ze zdjęć duże ambicje Marcina nie zostały spełnione, ale niewiele zabrakło do czasu, który zakładał. Pomimo to uważam, że na tak krętej trasie osiągnął świetny czas i patrząc na fakt, że mamy dopiero początek roku to w 2017 jestem pewien, że wybiega kilka porządnych życiówek.

Mateusz natomiast w mojej opinii pobiegł mocno poniżej swoich możliwości. Trzymam kciuki, że popracuje regularnie nad bieganiem i zdobędzie w koszulce Lidera kilka pucharów, bo potencjał ma na to zdecydowanie. W Biegu o Puchar Bielan wziął udział, także Jacek, Paweł, Rafał i Artur, ale oni pokonali ten dystans na zaciągniętym hamulcu.

O godzinie 11.00 natomiast ruszyli biegacze w Biegu Chomiczówki, tutaj już każdy z naszych startujących Lisów dawał z siebie dużo. Zaczynając od najszybszego Jacka Bryśkiewicza, który zrobił życiowy wynik, co zasługuje na szczególne uznanie biorąc pod uwagę, że przygotowuje się do maratonu, czyli biegu o w ogóle innej specyfice. Oj, świetny prognostyk dla Jacka przed głównym wiosennym startem.

Kolejnym lisem na mecie był Paweł Wiśniewski, który po profesorku trafił w planowany czas. Nasz biegowy mentor wrócił do trenowania, a taki solidny czas pokazuje, że moc wraca również. Kolejny na mecie zameldowałem się ja. Miałem mocne oczekiwania i miało mi to odpowiedzieć na pytanie, czy trening idzie w dobrym kierunku. To był najlepiej rozegrany taktycznie start z moich dotychczasowych. Od początku biegłem zakładaną prędkością oczekując na moment kryzysu. Słabość nie nadeszła, a ja skończyłem z ładną życiówką i pełen nadziei przed wiosną.

Następnym naszym zawodnikiem był Rafał Darkowski. Nasz multimaratończyk pomimo, że ostatnio ciężko mu znaleźć czas na trening z powodu obowiązków wybiegał fajny czas. Ostatnimi Lisami był Sebastian Kozłowski i Robert Wróblewski, którzy pierwszy raz zmagali się z takim dystansem. Start wyszedł im bardzo ładnie i nic nie staje na przeszkodzie, żeby zaatakowali kolejny szlachetny dystans – półmaraton. Zaryzykuję stwierdzenie, że jest szansa na jedynkę z przodu w wyniku.

Bieganie na Chomiczówce kryje jakąś tajemnice. Trasa nie jest urokliwa, miejsce startu między blokami, pogoda zawsze słaba. Jednak radość z biegania tam jest duża i chętnie sam tam wracam. Organizacyjnie zawsze bez zarzutów, stale coś udoskonalają i reagują na uwagi biegaczy.

To byłoby na tyle, lecimy dalej i cieszymy się z każdej aktywności. Czas zainwestowany w nasze zdrowie i kondycje, nigdy nie jest czasem zmarnowanym. Trenujmy i spotykajmy się na kolejnych treningach i startach. Lisia Pjona!

Daniel RR

Galeria Lidera -> kliknij aby obejrzeć

Wyniki Chomiczówka -> kliknij aby obejrzeć

Wyniki Bieg o Puchar Bielan -> kliknij aby obejrzeć

Wyniki bieg o Puchar Bielan 5 km:

51. Marcin Banaszkiewicz 19:20 M20 – 38
174. Mateusz Kamiński 22:27 M16 – 12
222. Rafał Darkowski 23:18 M20 – 169
306. Artur Kopka 24:37 M20 – 226
309. Jacek Bryśkiewicz 24: 38 M20 – 229
521. Paweł Wiśniewski 27:33 M20 – 373

Wyników Biegu Chomiczówki 15 km:

110. Jacek Bryśkiewicz 59:43 M30 – 52
252. Paweł Wiśniewski 1:04:38 M20 39
335. Daniel Sikorski 1:07:20 M20 – 50
593. Rafał Darkowski 1:13:38 M30 – 228
1190. Robert Wróblewski 1:32:36 M40 – 346
1191. Sebastian Kozłowski :3238 M20 – 97

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *