12 stycznia 2020 roku czteroosobowa ekipa lisów wybrała się na VIII Bieg Zimowego Dziadka, który odbywa się w miejscowości Kuchary Królewskie k. Płońska. Organizatorem tego biegu jest Klub Biegacza Im. Piotra Sękowskiego. Trasa biegu liczyła 10 km i  biegła przez malownicze drogi lasów w Leśnictwie Kuchary. Najszybszym zawodnikiem był Kamil Kuszmider z KK Catena Wyszków, który bieg ukończył z czasem 39,16. Drugi na mecie z czasem 39,42 zameldował się Andrzej Piechna z KB TKKF Promyk Ciechanów a na pozycji trzeciej uplasował się Sebastian Strumnik z klubu Timbudu Team Nowy Dwór Mazowiecki (czas  39,44). Wśród Pań najszybsza była Aneta Lubińska z  Mazovia Proactiv Ciechanów (czas: 46,50). Drugie miejsce zajęła Liwia Słupecka (czas 47,15). Ostanie miejsce na podium przypadło Iwonie Świercz  (czas 50,42).

Relacja Jacka Bryśkiewicza:

„Można powiedzieć, że razem z Liderem jesteśmy tam stałymi klientami. Ja nieprzerwanie od 2015 roku startuje w tym biegu. Jest mój 6 raz. Wyniki na przełomie lat kształtowały się różnie w zależności od pogody i formy. 2015-43:20, 2016-42:52, 2017 – 42:16, 2018 – 41:56, 2019 -46:10 no i ten start. Jak wiadomo od roku u mnie zero formy biegowej, kilogramy lecą, ale zaczynam tęsknić za szybszym bieganiem i rodzi się w głowie żeby to jakoś ogarnąć. W tym biegu śmigaliśmy razem z Preziem, Rafałem Darkosiem i Darkiem Koniem Arabskim, który ostatnio łapie wiatr w żagle i przeczuwam, że to będzie jego życiowy sezon. Biegłem razem z Dariem, ruszyliśmy ostrożnie bo przecież od lat mowie o tym, że koniec tej trasy nie jest prosty i sztuką jest dopasować tempo na początku żeby potem nie paść. Od początku utrzymaliśmy tempo w granicy 4:25-4:30 i sukcesywnie wyprzedzaliśmy ludzi. zaczęliśmy z pozycji około 30, a skończyliśmy na 15 i 17 miejscu. pod koniec 8 km zaczęliśmy przyspieszać, widziałem, że Darkowi zostało sporo rezerwy dlatego krzyknąłem żeby zawalczył z dwoma chłopakami przed nami. Darek świetnie powalczył i wyprzedził ich obu. Mi zostało mniej siły, ale jednego z nich udało się wyprzedzić. Finisz super i możemy zbijać sobie piątki. Za mną raptem 2 min przybiegł Prezio, który bardzo szybko wraca na tor biegowy. W niedługim czasie dołączył na metę Darkoś, który trochę dostał po mięśniach na treningu dnia poprzedniego. Zawody jak zwykle super zorganizowane, w klimacie, w koleżeńskiej atmosferze. Pobiesiadowaliśmy trochę przy pysznym poczęstunku i zadowoleni wróciliśmy do BAZY. Następny przystanek Bieg Chomiczówki.”

Dariusz Jakubowski

Jacek Bryśkiewicz

Marcin Kozłowski

Rafał Darkowski

 

 

 

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *