Przedstawiamy relację naszego maratończyka Marcin Banaszkiewicza, który wraz z Jackiem Bryśkiewiczem i Rafałem Darkowskim wystartował w maratonie w Atenach !!!

Relacja Marcina :

Udział w historycznym maratonie, na trasie z Maratonu do Aten chodził mi po głowie już od kilku lat. Dla „biegacza” amatora pobiec w Grecji, trasą posłańca Filippidesa, żołnierza który padł martwy obwieszczając zwycięstwo i alarmując  Ateńczyków przed flotą Persów, to spełnienie marzeń.

W lutym padło hasło wylotu do Grecji. Z kilku chętnych zdecydowały się 3 osoby z Lidera Winnica: Jacek Bryśkiewicz, Rafał Darkowski i ja. Bilety lotnicze zaklepane, pakiet startowy opłacony. Teraz tylko utrzymać formę do listopad. W Atenach byłem już wcześniej z Żoną, więc logistycznie wiedziałem jak rozplanować ten  wyjazd.

8 listopada, dzień wylotu. Wszystko zgodnie z planem. Godzina różnicy, pierwszy nocleg na ateńskim lotnisku. Jeszcze przed wschodem słońca ruszyliśmy autobusem na wybrzeże aby odebrać pakiety startowe w olimpijskiej hali Tae-Kwon-Do w Paleo Faliro. Grecy witali wszystkich biegaczy wyjątkowo serdecznie. Później korzystaliśmy z tamtejszych dobroci: kąpiel w morzu, pyszna mrożona lub dla odmiany gorąca kawa, smaczne souvlaki i sałatki. Był też czas na zwiedzanie Akropolu. Nocleg mieliśmy jak się okazało w dość niebezpiecznej dzielnicy.

Niedziela, pobudka o 4:30, szybkie śniadanie i ruszamy na plac Syntagma gdzie czekają na biegaczy autokary do Maratonu. Od początku organizacja na najwyższym poziomie, przewieźć ponad 20 tys. osób to nie lada wyczyn. Wszystko jest tu zaplanowane. Docieramy na miejsce startu, jest już dość ciepło, oddajemy rzeczy do mobilnego depozytu i cieszymy się tą niepowtarzalną atmosferą. Są tu ludzie z całego świata: RPA, USA, Skandynawia, Azja, oczywiście co chwilę słyszymy też polskie rozmowy 🙂 Każdy biegacz trafia do swojej strefy startowej po czym następuje start pierwszej o 9:00. Kolejne startują w odstępach 3 minuty. Baliśmy się temperatury, która tu panuje ok. 20-25 oC. Na szczęście zaraz po starcie spadł deszcz. Trasa z Maratonu do Aten nie była łatwa, to liczne podbiegi i zbiegi. Dookoła wzgórza. Ale co najważniejsze KIBICE. Biegam już 10 lat i mam za sobą juz setki startów. Takiego dopingu jak tu nie widziałem jeszcze nigdzie. Maraton ateński to święto w Grecji, ludzie rodzinami  wychodzą z domów by kibicować i bawić się tą imprezą. Na 42 kilometrowej trasie nie ma miejsca bez kibiców! Dzieciaki na trasie wręczają gałązki oliwne i czekają, aż któryś z uczestników przybije piątkę. Niesamowite uczucie być częścią narodowego święta.

Sam bieg dał nam w kość, trasa była wymagająca, ale finisz na antycznym stadionie panatenajskim to coś pięknego. Po biegu wspólnie uczciliśmy nasz sukces grecką strawą i napojem chmielowym.

Jeśli ktoś uwielbia biegać to „Athens Marathon. The Authentic” jest obowiązkową pozycją!

Wyniki:

Bryśkiewicz Jacek – miejsce  2683 – czas 3:50:58

Banaszkiewicz Marcin – miejsce 3281 – czas 3:56:24

Darkowski Rafał – miejsce 11749 – czas 5:09:11

 

Bardzo dziękujemy za wsparcie klubowi Lider Winnica

oraz sponsorowi Zakładowi Mleczarskiemu Winnica Sp. z o.o.

Banaszkiewicz Marcin

 

 

 

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *